wtorek, 23 maja 2017

Portmeirion czyli skrawek Italii w Snowdonii

20:55

Przeglądam zdjęcia z ostatniego dnia naszych wakacji w Walii. A na nich pastelowe domki z kolorowymi okiennicami; brukowane, obsadzone cyprysami uliczki wijące się przez barwne miasteczko, fontanny i  nieomalże tropikalna roślinność... Wszystko pod idealnie błękitnym niebem, oświetlone ciepłymi promieniami słońca. Czy ja czasem nie pomyliłam folderu ze zdjęciami? Czy to na pewno jest Walia?

środa, 10 maja 2017

W odwiedzinach u Gelerta

23:46

Dawno dawno temu, w samym sercu Snowdonii żył dobry i dzielny książę Llewelyn. Mieszkał w zamku nad brzegiem rzeki Glaslyn, razem ze swoim wiernym przyjacielem, psem o imieniu Gelert.
Pewnego dnia książę wybrał się na polowanie bez swojego psiego towarzysza.

sobota, 22 kwietnia 2017

Wiosenne ładowanie baterii w Cymru

01:32
Kwiecień był zawsze miesiącem ładowania baterii. Wyjeżdżaliśmy do ciepłych miejsc, żeby wygrzać się w słońcu, nacieszyć światłem i niebieskim niebem po długiej szkockiej zimie bez kolorów.
Była więc Kuba, Portugalia, Hiszpania... I nagle taki pomysł - Walia! W kwietniu?! Ale serio? ;)

poniedziałek, 27 marca 2017

Rowerem i łódką przez Ninh Binh

01:38

Jest taka kraina w północnym Wietnamie, o której niektórzy mówią, że jest kwintesencją tego kraju. Można tam znaleźć prawie wszystkie najsłynniejsze wietnamskie krajobrazy: są tam magicznie zielone ryżowe pola, są wijące się rzeki porośnięte kwiatem lotosu i górujące nad tym wszystkim krasowe góry I klify. Dodajmy do tego senne miasteczka i wioski, gdzie życie toczy się leniwie; względny brak tłumów turystów i mamy perfekcyjne antidotum dla podróżnika zmęczonego  pobytem w zwariowanym Hanoi ;)

środa, 15 marca 2017

Sekrety jeziora Loch Assynt

00:10
Czy ktoś w ogóle słyszał o Loch Assynt? Może wędkarze, bo wody tego jeziora są pełne ryb. Prawdopodobnie kilku szalonych fotografów, którzy docenili bajkową scenerię Loch Assynt. I jeszcze tacy dziwacy, jak my, którzy lubują się w dzikich i pustych miejscach :)
I bardzo dobrze, bo Loch Assynt wciąż pozostaje mało znane! Kiedy większość turystów ciągnie tłumnie do Loch Ness i jego słynnego potwora, przy jeziorze Assynt nie spotkasz żywej duszy. Za to szanse na spotkanie popłakującej syreny są całkiem spore ;)

piątek, 10 marca 2017

Dziwny czar Assyntu, który sprawi, że zapragniesz zostać geologiem ;)

22:04

Nasz pierwszy przystanek w Assyncie: wizyta w rezerwacie przyrody Knockan Crag, będącym częścią wielkiego Geoparku North West Highlands. Widoki są nieziemskie, wystarczy wspiąć się kilkadziesiąt metrów z parkingu, żeby jak na dłoni zobaczyć cały łańcuch górski Assyntu, doliny i dziesiątki jezior; być może nawet kawałek oceanu. I nawet pod pochmurnym niebem wygląda to wszystko bajkowo!
Po pól godzinie podziwiania krajobrazów i zerkania na wszechobecne kolorowe skały, Zuzia oświadcza nam z błyskiem w oku: Ja już wiem kim chcę zostać! Będę takim naukowcem, który bada kamienie… no, tym… ge, ge… Geologiem! Kończymy razem z nią gromkim chórem. :) I nas też chyba ten geologiczny szał 'bierze', bo zaczynamy wypatrywać co ładniejszych kamyczków pod nogami. I wracamy do domu z bagażnikiem pełnym grzechoczących eksponatów.

czwartek, 23 lutego 2017

Migawki z dzikiego zachodu czyli weekend w Assyncie

14:23
Juz sama nazwa Assynt ma w sobie cos magicznego. Zanim tam pojechalismy kojarzyla mi sie z jakas bajkowa kraina, zamieszkiwana przez trole, gnomy i inne fantastyczne stwory.
A jak jest w rzeczywistosci? Jest pieknie, jest dziko, jest basniowo! Surowosc krajobrazu wywoluje az czasem ciarki na plecach... Stwory? Sa, jak najbardziej i to w duzych ilosciach:) Welniste, o przenikliwym spojrzeniu i flegmatycznym charakterze - potrafia godzinami przechodzic z jednej strony drogi na druga ;)

Łączna liczba wyświetleń